Gmina wykorzystała swoją szansę - Rozmowa z Ryszardem Leśniakiem, dyrektorem Zespołu Placówek Oświatowych w Węglówce

- Od samego początku istnienia samorządów związany jest Pan z oświatą gminną. Jak ocenia Pan wprowadzone w tej dziedzinie zmiany?
- Wtedy organami prowadzącymi dla placówek oświatowych były kuratoria, w 1994 roku ich obowiązki przejęły samorządy gminne. Było to dla nich ogromne wyzwanie organizacyjne, podobnie jak baza lokalowa. W Węglówce brakowało szkoły, na ten okres przypada jej budowa. Kolejnym wyzwaniem były przedszkola - ich funkcjonowanie stanowiło zadanie własne gminy. W ciągu 20 ostatnich lat część z nich została zlikwidowana, teraz wraca się do popularyzowania wychowania przedszkolnego. Takie działania wspiera Unia Europejska i gmina Wiśniowa z unijnych funduszy także korzysta. Po 1999 roku w każdej z gmin miało działać jedno gimnazjum. Nasza gmina z tej opcji zrezygnowała, powstały zespoły szkół. To była dobra decyzja. Oświata na terenach wiejskich stanowi połowę wydatków gminy. Trzeba o niej mówić.



- Jakie inwestycje na przestrzeni mijających 20 lat uznaje Pan za najważniejsze dla Wiśniowej?
- Wiśniowa wykorzystała swoją szansę. Pozyskała duże środki na inwestycje. Budowa szkoły i hali sportowej, obserwatorium astronomicznego i zbiornika rekreacyjnego to niektóre z nich. Zmienia się oblicze naszych wiosek, cały czas trwa budowa lub modernizacja dróg. Zaopatrzenie w wodę i poziom skanalizowania gminy też stoi na wysokim poziomie. Pewne decyzje mogły być inne, ale widać to dopiero teraz. Wtedy, gdy były podejmowane, panowały inne warunki, to była zupełnie inna rzeczywistość.

- Co uznałby Pan dziś za mocną stronę gminy Wiśniowa?
- Na pewno walory turystyczne, niezła infrastruktura drogowa i oferta instytucji publicznych dla mieszkańców i gości. Małe wiejskie gminy mają jednak dziś trudny wybór z obraniem kierunku rozwoju, ponieważ pewne rzeczy naturalnie się wykluczają. Jeśli w gminie mieszka 7 tys. osób, to trzeba dbać przede wszystkim o standard ich życia i z tego zadania Wiśniowa się wywiązuje.

- Czy samorządy zdają egzamin?
- Może z małymi usterkami, ale te 20 lat to był czas dobrej, owocnej pracy. Dużo się zmieniło. Najważniejsze jest to, że na najniższym, gminnym szczeblu obywatel ma wpływ na to, co się dzieje. W skali całego państwa mogą pojawiać się negatywne oceny samorządności, szczególnie w odniesieniu do poziomu powiatowego, który ma dość ograniczone kompetencje i budżet. Trzeba jednak pamiętać, że nie zawsze możliwości jednostek samorządowych nadążają za potrzebami i oczekiwaniami ich mieszkańców. Świadomość obywatelska nie zawsze idzie dziś w dobrym kierunku. Trzeba patrzeć na możliwości i odpowiednio je wyważyć, bo wszystkiego naraz zrobić się nie da.

Tekst: Goniec Myślenicki nr 5 (37), maj 2010

Wprowadził Paweł Tomera, 2010-05-31





[Powrót] [Drukuj]




Aktualności
Komunikaty

do góry





Copyright © 2007 Urząd Gminy Wiśniowa, wszelkie prawa zastrzeżone.