Postawione pytanie powinno brzmieć: dlaczego Święto Zmarłych obchodzone jest obok Dnia Zadusznego? W zasadzie są to dwa różne święta. Pierwsze z nich jest uroczystością obchodzoną w Kościele katolickim na pamiątkę wszystkich zbawionych, czyli osób, które po odejściu z tego świata zostały świętymi. W myśl wiary, po śmierci dusza ludzka zmierza do nieba, lecz dostać się może do niego jedynie po oczyszczeniu ze wszelkich przewinień. Świętym staje się człowiek kanonizowany przez Kościół, ale również ten, który po odbyciu Czyśćca, po śmierci, w końcu trafia do Nieba. Katolicy mówią często, że dzień Wszystkich Świętych jest świętem urodzinowym wszystkich zmarłych, którzy dostali się - narodzili dla Nieba. Dlatego też w czasie Mszy świętej, kapłan przybiera białą szatę liturgiczną dla podkreślenia radosnego charakteru tego dnia. W kulturze chrześcijańskiej Dzień Wszystkich Świętych obchodzony jest od IX wieku.

Dzień Zaduszny, popularnie zwany Zaduszkami jest natomiast świętem wszystkich zmarłych, jest dniem pamięci o nich i modlitw. Święto to zostało wprowadzone do liturgii kościoła katolickiego w X wieku, w bardzo konkretnym celu, mianowicie dla zlikwidowania wierzeń przedchrześcijańskich szeroko rozpowszechnionych. Od tamtych czasów religia chrześcijańska nałożyła się i zespoliła z prastarym, pogańskim świętem zmarłych, starając się wyplenić jemu właściwe zabiegi.

Od czasów przedchrześcijańskich, na terenie całej Europy dwa razy w roku, na przesileniu pór roku obchodzono obrzędowe święta poświęcone czci dusz zmarłych. Dusze te, jak wierzono przebywały wówczas i obcowały z rodzinami, które opuściły w dniu śmierci. Od pozostałych przy życiu zależało jak będą wyglądały kontakty ze zmarłymi znajdującymi się na drugim świecie. Kontakty mogły być przychylne żyjącym i serdeczne, mogły także być, jak często za życia, niekorzystne. Zadaniem żyjących było zatem zapewnienie wszystkim, jak najlepszych kontaktów z duszami zmarłych.

Na terenach słowiańskich i bałtyckich na wiosnę i w jesieni urządzano rytualne obrzędy zwane "Dziadami". Nocą z 1 na 2 listopada dusze przodków przybywały do swoich rodzin, odwiedzały dawne swoje domostwa. Specjalnie dla nich gospodarze zostawiali na noc uchylone drzwi i furtki, żeby żadna z dusz nie miała trudności z wejściem do wewnątrz. Na stole w kuchni, przykrytym białym obrusem zostawiano wówczas pożywienie. Uważano bowiem, że dusze ludzkie głodują po śmierci, potrzebują także wypoczynku i bliskości krewnych. W wigilię dnia zmarłych kładziono na stole specjalnie wypiekane małe chlebki zwane na wschodzie powałami lub heretyczkami. Pieczono ich tyle ilu zmarłych było w rodzinie. Przygotowywano także pierogi, bób, kaszę, kutię z miodem i wódkę. Do dzisiejszych czasów echem tego zwyczaju jest spożywanie potraw w wigilię Bożego Narodzenia. Nie wolno było piec tego dnia ani rozpalać ognia, ponieważ uważano że w przeciwnym razie domostwu grozi pożar. Piec przy tym był ulubionym miejscem duchów, które nawiedzały dom, niektórzy uważali, że przez palenisko dusze przybywają do domów.

Pożywienie wynoszono także na groby, gdzie odbywano obrzęd prowadzony przez Guślarza, zwanego też Koźlarzem i Hussarem, wzywającego dusze zmarłych aby powiedziały czego im trzeba dla osiągnięcia zbawienia i aby posiliły się z żywymi. Obrzęd ten przedstawił Adam Mickiewicz w słynnym swym dziele "Dziady". Pożywieniem wigilijnym dzielono się z żebrakami i przykościelnymi dziadami, których uważano za pośredników w kontaktach ze zmarłymi lub wręcz wierzono, ze osoba zmarła przed laty przybierała ich postać.

Do dzisiejszego dnia echem dawnego zwyczaju pogańskiego święta jest rozpalanie w noc dnia zadusznego ognisk na wzgórzach. Dawnymi czasy czyniono to w miejscach gdzie stały budowle kultowe, na rozstajach dróg dokąd przybywały zagubione dusze zmarłych i na grobach. Wierzono bowiem, że do ognia palonego w takich miejscach, przybywają dusze zmarłych gwałtowną śmiercią, zwłaszcza samobójczą. Ogień miał być szczególną pomocą w ich cierpieniu, miał wypalać ich przewinienia. Przez cały rok, każdy kto przechodził obok mogiły tragicznie zmarłej osoby miał za zadanie rzucić na nią sucha gałązkę chrustu po to, by w święto zmarłych można było rozpalić stos. Współczesne zapalanie zniczy na grobach naszych bliskich zmarłych jest pozostałością tamtych praktyk. W kościele katolickim symbolizuje ono również światło Chrystusa dlatego zamiast zniszczyć echo pradawnego obyczaju zmieniono jego interpretację.

Dusze przodków, przybywające na groby, na wzgórza, a także te odwiedzające domy rodzinne były traktowane z należytą czcią i szacunkiem. Dlatego by nie zrobić im krzywdy w przeddzień i w dniu ich święta uważano bardzo by nie wykonywać czynności, które mogłyby duszom zaszkodzić. Nie wolno było na przykład ubijać masła, deptać kapusty, maglować, prząść i tkać, ciąć sieczki, wylewać pomyj czy wody po myciu, a nawet spluwać. W ten sposób dbano o to żeby nie oblać, czy nie skaleczyć i w ten sposób znieważyć odwiedzającej dom duszy, uważanej za bardzo wrażliwą i delikatną. Spodziewano się także zemsty dusz nie przyjętych należycie, dlatego przywoływano je po imieniu, wspominano dobrze i odnoszono się z czcią. Obrażona dusza mogła spowodować rozmaite nieszczęścia, na przykład przynieść chorobę, zarazę, przedwczesną śmierć członków rodziny i sprowadzić jakiekolwiek nieszczęście strasząc wszystkich mieszkańców domu.

W czasach nam współczesnych nie zastanawiamy się już dlaczego święto zmarłych trwa dwa dni, ani czemu zapalamy świece czy przynosimy kwiaty. Jeszcze do niedawna na niektórych wsiach pieczono małe chlebki, którymi obdarowywano księży prosząc ich o wsparcie w posłudze na cmentarzu w dniu święta zmarłych. Dziś "daje się na wypominki" by zapewnić bliskim zmarłym modlitwę w Kościele, księża modlą się na cmentarzach obchodząc groby z procesją, wyczytują listy imion i nazwisk osób, które odeszły do innego świata.


Inga Bogucka

Źródło: Doradca XI 2007r.





Położenie
Miejscowości
Turystyka
Parafie
Kultura
Herb, flaga
Imprezy
Fotogaleria


Przednówek
Drzewko bożonarodzeniowe
Kolędowanie z szopką
Wielkanoc
Karnawał trwa
Granice w kulturze ludowej
Grupy etnograficzne
Kapliczki i krzyże przydrożne
Znachorzy - czy dzisiaj istnieją?
Karczma roztańczona
Grupy etnograficzne - Górale
Tradycja Różańca
Dlaczego święto zmarłych?
Andrzejki
Pawie pióro u czapeczki
Żniwa i dożynki

do góry





Copyright © 2007 Urząd Gminy Wiśniowa, wszelkie prawa zastrzeżone.