Zgodnie ze świadectwem etnografów Krakowiacy byli skłonni do wesołości, namiętnie lubili muzykę, śpiew i taniec. Towarzyszyły im one "tak przy pługu, jak przy bitwie". Najwięcej jednak uciech zażywali niewątpliwie podczas pobytów w karczmie, do której odwiedzania mieli słabość. Rola karczmy w życiu wsi była znaczna. Karczma to nie tylko miejsce bijatyk i zabaw, wesel, chrzcin, spotkań towarzyskich, to także sklep. To w karczmie było można dokonać transakcji handlowych, omówić planowane związki rodzinne, dowiedzieć się nowin ze świata i plotek z okolicy. Karczma, bez przesady, była w XIX wieku kulturalnym i informacyjnym centrum wsi. Bardziej niż kościół, bo zdarzały się wsie bez kościołów, bez karczmy zaś nigdy. Bywały nawet wsie, gdzie tych przybytków wesołości było kilka.

Usytuowana była zazwyczaj w centrum wsi, często na wzgórzu. Stanowił ją okazały drewniany lub nawet murowany budynek z rozłożystymi podcieniami, zaopatrzony w szyld, na którym jednoznaczne symbole: szklanka, butelka czy kieliszek, wabiły do środka.

Zanotowana przez etnografów śpiewka spod Krakowa, ukazuje dobitnie, czym była karczma w życiu włościan:


"Słoneczko, karczemka, dwa podarki Boze,

Bez tych zyć na świecie Krakowiak nie moze,

Słoneczko go żywi, karczemka go bawi,

Niech za to Cię Boze, cłowiek błogosławi"


Do ulubionych rozrywek Krakowiaków należał taniec, ściśle związany ze śpiewem. J. Mączyński zauważył, iż "kiedy zwykle na świecie wszyscy tańczą tak jak im zagrała, jedni Krakowiacy tak tańczą, jak sobie zaśpiewają"


Każda okazja do tańca była dobra. Tańczono na weselach, chrzcinach, w niedziele i święta. Najczęściej tańczono właśnie w karczmach, jedynych na wsi salach mogących zgromadzić liczne grono taneczników.

Charakterystycznym tańcem mieszkańców okolic Krakowa był oczywiście krakowiak, taniec znany także w innych okolicach Polski, ceniony wśród chłopów i wyższych warstw. Jednakże nie bez podstaw mówiono, że aby "tańczyć krakowiaka, trzeba się urodzić Krakowiakiem".

Obserwowanie włościan tańczących w karczmie dostarczało inteligencji niezapomnianych przeżyć. Krakowiak w tańcu, "więcej okazuje entuzjazmu i siły, aniżeli zręczności, ale poruszenie, ruch, ubiór i muzyka tego ludu są bardzo oryginalne"

Widok musiał być wspaniały. "Brzęk licznych kółek, dawanie ognia o stal podkówkami, wywijanie hołubców, chórem powtarzane okrzyki", tworzyły niezapomniane widowisko dla uczestników. Widowisko tym wspanialsze, że improwizowane, będące wynikiem nastroju i temperamentu, niczym nieskrępowanej ochoty do zabawy.

Nic więc dziwnego, że powszechnie zachwycano się tańcem i śpiewem ludu krakowskiego. Sławiono temperament, naturalność, a także wytrwałość. "Krakowiak nie nuży tańczących, gotowi tańczyć do upadłego noc całą".


Choć bawiła się głównie młodzież, tańcem nie gardzili również stateczni gospodarze. Zdarzało się także, iż tańczyły ze sobą dziewczęta, byle tylko nie podpierać ściany.

Podczas zabaw często dochodziło do zwady. Powody mogły być różne: rzucone nieopatrznie lub z premedytacją zaczepne słowo, wyśpiewany przytyk, wysunięcie się przed rywala w tańcu, przepłacenie muzykantów, zazdrość o dziewczynę, "..powstaje bitka, często i krew popłynie, mocniejsza strona słabszą za drzwi wyrzuca, a tańce, jakby nigdy nic, rozpoczynają się na nowo".

Zabawy trwały do świtu, aż do zupełnego wyczerpania tańczących. A przecież po kilku godzinach przerwy lub nawet natychmiast czekał ich normalny, ciężki dzień pracy.

Wesołość i towarzyskość, zalety wysoko cenione w społeczności wiejskiej, dzieliła cienka granica od opilstwa i marnotrawstwa czasu, które powszechnie potępiano.

W karczmach rodziły się pijackie piosenki, rodzaj nieskomplikowanej refleksji nad życiem, sławiącej często samą karczmę czy rozrywkę, jaką niesie po ciężkiej, niekiedy morderczej pracy na roli.


"Kiedy były dobre lata,

Co Se człowiek użył świata!

Hulał, pijał, w karty grywał,

Co niedziela w karcmie bywał,

Ze Spyrką se tłusto jadał,

I z ludziami się nagadał".


Zdzisław Nowak

Źródło: Małopolski Informator Rolniczy Doradca IX 2007r.






Położenie
Miejscowości
Turystyka
Parafie
Kultura
Herb, flaga
Imprezy
Fotogaleria


Przednówek
Drzewko bożonarodzeniowe
Kolędowanie z szopką
Wielkanoc
Karnawał trwa
Granice w kulturze ludowej
Grupy etnograficzne
Kapliczki i krzyże przydrożne
Znachorzy - czy dzisiaj istnieją?
Karczma roztańczona
Grupy etnograficzne - Górale
Tradycja Różańca
Dlaczego święto zmarłych?
Andrzejki
Pawie pióro u czapeczki
Żniwa i dożynki

do góry





Copyright © 2007 Urząd Gminy Wiśniowa, wszelkie prawa zastrzeżone.